Od 24 sierpnia 2026 reklamy w ChatGPT działają w Polsce. Setki milionów ludzi opisują tam swoje potrzeby własnymi słowami — a Twoja oferta może pojawić się dokładnie w tym momencie. Konfigurujemy i prowadzimy kampanie ChatGPT Ads od zera.
Sprawdź, czy to kanał dla Ciebie →Nowy kanał to nowe pułapki. Znamy je, zanim wydasz pierwszą złotówkę.
Słyszysz o reklamach w ChatGPT, ale nie wiesz, czy Twoja branża może się w ogóle reklamować.
Panel działa inaczej niż Google Ads — nie ma słów kluczowych, wykluczeń ani raportu zapytań.
Konto ma ustawienia nieodwracalne: kraj, walutę i cel kampanii ustawia się raz.
Twoja strona może blokować agentów OpenAI — wtedy reklama nie wyemituje się wcale.
Reklama w ChatGPT to oznaczona karta, która pojawia się pod odpowiedzią modelu — nigdy wewnątrz niej. Zawiera nazwę reklamodawcy, nagłówek, opis, grafikę i adres docelowy. OpenAI trzyma zasadę niezależności odpowiedzi: żadnym budżetem nie kupisz wzmianki w samej odpowiedzi ChatGPT. Kto obiecuje Ci coś takiego, sprzedaje mit.
To największa różnica wobec Google Ads. W wyszukiwarce użytkownik wpisuje frazę. W ChatGPT opisuje całą sytuację — budżet, ograniczenia, kontekst. System ocenia intencję rozmowy i zestawia ją z Twoją ofertą oraz tzw. podpowiedziami kontekstowymi. Zamiast list słów kluczowych piszesz opis tego, komu i kiedy Twoja usługa się przydaje. To zupełnie inny warsztat.
Reklamy widzą wyłącznie zalogowani, pełnoletni użytkownicy planów darmowego i Go. Plany Plus, Pro i biznesowe pozostają bez reklam. To ważne przy doborze kanału: jeśli sprzedajesz do zespołów siedzących na kontach firmowych, tam nie dotrzesz.
Na start dopuszczone są cztery segmenty konsumenckie: dobra codziennego użytku i wyposażenie domu, usługi lokalne, podróże i rozrywka oraz produkty cyfrowe i edukacja. Poza grą są finanse, zdrowie i prawo poza USA, a także hazard, alkohol, treści dla dorosłych i konkretne ogłoszenia o pracę czy nieruchomościach. Kwalifikację branży sprawdzamy zanim zaczniesz cokolwiek konfigurować — to warunek, którego nie obejdzie żaden budżet.
OpenAI wymaga, żeby strona docelowa była osiągalna dla agentów OAI-AdsBot i OAI-SearchBot. Wiele firm wpisało kiedyś w robots.txt blokadę botów AI „przeciw trenowaniu modeli" — i ta sama reguła dziś wyklucza ich reklamy z emisji. Sprawdzamy i naprawiamy to na starcie, razem z całą stroną docelową.
Konto reklamowe zakładamy na Twoją firmę. Zostaje z Tobą, cokolwiek zdarzy się z naszą współpracą.
To platforma w wersji beta i tak o niej mówimy. OpenAI nie opublikował jeszcze żadnych benchmarków skuteczności — więc każdą liczbę o „średnim CTR w ChatGPT" krążącą po rynku traktuj jako niepotwierdzoną. My też jej nie podamy.
Czego jeszcze nie ma: wykluczeń tematycznych, raportu wyszukiwanych haseł, rozbudowanej automatyzacji. Zalecana przez OpenAI stawka startowa za kliknięcie jest wyższa niż w wielu polskich branżach w wyszukiwarce, a przy minimalnym budżecie kampania zbiera kilka kliknięć dziennie — na sensowny odczyt trzeba tygodni, nie dni.
Dlatego traktujemy ten kanał jako test z osobnej puli, a nie jako zamiennik kampanii, które dowożą Ci sprzedaż. Dla firmy usługowej liczącej pojedyncze zapytania miesięcznie planujemy go jako eksperyment kwartalny z góry ustalonym limitem. Jeśli w Twoim przypadku lepiej najpierw dołożyć budżet do Google Ads albo SEO — powiemy to zamiast sprzedawać modny kanał.
Warto natomiast być tu wcześniej niż konkurencja: warsztat opisywania intencji buduje się miesiącami, a stawki w nowych kanałach rosną, gdy wchodzą do nich wszyscy naraz.
Bezpłatnie sprawdzimy kwalifikację Twojej branży, gotowość strony i to, czy przy Twojej skali test da wiarygodny wynik. Bez zobowiązań.
Zamów darmowy audyt →