Płacisz za każde kliknięcie — więc każde musi mieć szansę zostać klientem. Budujemy kampanie pod krakowski rynek: trafne frazy, precyzyjne dopasowanie lokalne i strona docelowa pod konwersję. Bez przepalania budżetu na przypadkowy ruch.
W krakowskich branżach jak turystyka, gastronomia czy usługi stawki za kliknięcie potrafią być wysokie. Bez precyzji we frazach i wykluczeniach budżet znika w kilka dni — i to jest najczęstszy powód „reklamy nie działają”.
O cenę i miejsce nie decyduje sama stawka, tylko Wynik Jakości — czyli trafność reklamy, frazy i strony docelowej. Im wyższy, tym mniej płacisz za to samo miejsce niż konkurent. To my podnosimy.
Lokalne dopasowanie — promień, dzielnice, pory dnia — sprawia, że płacisz za klienta z Krakowa gotowego działać, a nie za przypadkowe kliknięcie z drugiego końca Polski.
Kraków jako rynek płatny rządzi się swoimi prawami: w branżach napędzanych turystyką i gastronomią konkurencja na aukcji bywa ostra, a stawki za kliknięcie wysokie, do tego dochodzi wyraźna sezonowość. Intencja klienta jest mocno lokalna — „blisko”, „Kraków”, konkretna dzielnica — więc kampania ustawiona „na całą Polskę” to wyrzucanie pieniędzy. Ta strona jest celowo skrojona pod ruch z reklam: jej jedynym zadaniem jest zamienić płatne kliknięcie w zapytanie. Dlatego pracujemy na dwóch frontach naraz — precyzyjnym ustawieniu konta i stronie docelowej, która faktycznie konwertuje, bo jedno bez drugiego pali budżet.
Umów bezpłatną konsultację — przejrzymy Twoją sytuację i policzymy, czy i przy jakim budżecie Google Ads ma w Twojej branży sens. Bez ściemy.
Umów bezpłatną konsultację →To zależy od branży i tego, jak drogie są frazy, o które walczysz. W droższych krakowskich niszach sensowny start to budżet, który pozwala zebrać dane przez 2–4 tygodnie i podejmować decyzje na liczbach, a nie na przeczuciu. Na konsultacji liczymy ten realny próg — zamiast zasady „im więcej, tym lepiej”.
Najczęściej z czterech powodów naraz: zbyt szerokie frazy, brak wykluczeń, słaba strona docelowa i brak śledzenia konwersji (czyli strzelanie w ciemno). Naprawiamy te cztery rzeczy — i bardzo często te same pieniądze nagle zaczynają pracować.
Reklamy dają klientów praktycznie od jutra, ale płacisz za każde kliknięcie. SEO i wizytówka budują się miesiącami, za to ruch jest darmowy i trwały. Najzdrowszy układ to Google Ads na szybkie zapytania teraz i SEO/wizytówka prowadzone równolegle pod przyszłość.
Kraków to jeden z najbardziej konkurencyjnych rynków lokalnych w Polsce — drugie co do wielkości miasto, silny sektor turystyczny, gastronomiczny, medyczny i IT. To oznacza, że stawki za kliknięcie w wielu branżach są tu wyższe niż w mniejszych miastach, a dobrze ustawiona kampania robi różnicę między zyskiem a przepalonym budżetem.
Firma z gabinetem na Kazimierzu nie potrzebuje płacić za kliknięcia z Nowej Huty oddalonej o pół godziny jazdy. Ustawiamy precyzyjny promień i wykluczenia geograficzne — inaczej celujemy dla usługi z Podgórza, Krowodrzy czy Dębnik, a inaczej dla biznesu obsługującego turystów wokół Rynku Głównego i Starego Miasta. To ogranicza koszt do realnego obszaru działania.
Krakowski ruch mocno reaguje na sezon turystyczny i wydarzenia (weekendy, święta, targi). Dla gastronomii, hoteli i usług dla turystów planujemy budżet i harmonogram tak, by mocniej licytować w szczytach, a nie palić budżetu w martwym sezonie. Dla lokalnych usług B2B i medycznych — odwrotnie: stabilna obecność przez cały rok.
Krakowski rynek nagradza precyzję. Łączymy Google Ads z lokalnym pozycjonowaniem w Krakowie i dopracowaną wizytówką Google, żeby firma pojawiała się i w reklamach, i w mapach, i w wynikach organicznych.