W górach o rezerwacji decydują widok, sauna, bliskość stoku czy term — i to, czy obiekt da się łatwo zarezerwować. Pomagamy pensjonatom i apartamentom z Podhala i Pienin sprzedawać więcej nocy bezpośrednio i lepiej zapełniać martwe sezony.
Dwa szczyty — ferie zimowe i wakacje — i długie okresy pomiędzy. Obiekt, który w lutym nie ma wolnych terminów, w listopadzie stoi pusty.
Goście szukają noclegu przez cechy: „apartament z jacuzzi”, „pensjonat z widokiem na Tatry”, „nocleg blisko term”. Sama nazwa miejscowości to za mało.
Wiele obiektów to rodzinne biznesy bez czasu na marketing. Strona, wizytówka i kampanie są prowadzone zrywami — zwykle wtedy, gdy już jest za późno.
Na ferie zimowe goście zaczynają szukać noclegu już jesienią, na wakacje — wiosną. Kampanie i treści planujemy według kalendarza rezerwacji, nie kalendarza ściennego, a budżet przesuwamy na terminy, które najtrudniej sprzedać: przedsezonie, długie weekendy, jesień.
Sauna, balia, jacuzzi, kominek, widok, parking, bliskość wyciągu czy szlaku, dojazd do term w regionie, spływ Dunajcem w Pieninach — to są frazy, po których ludzie szukają. Tworzymy treści i podstrony o udogodnieniach i atrakcjach, które odpowiadają na takie zapytania i prowadzą do rezerwacji.
Strona z kalendarzem dostępności, cenami i płatnością online, zsynchronizowana z portalami. Budujemy obecnie taką stronę dla obiektu z sześcioma apartamentami w Pieninach, zintegrowaną z systemem rezerwacji i portalami noclegowymi — z naciskiem na szybkość na telefonie, bo w górach zasięg bywa słaby.
Inny przekaz działa na rodzinę z dziećmi na feriach, inny na parę szukającą weekendu we dwoje, a inny na grupę znajomych. Przygotowujemy osobne kampanie i treści dla każdej z tych grup, zamiast jednej reklamy dla wszystkich.
Działamy z Krakowa, blisko Podhala i Pienin — możemy przyjechać do obiektu, zobaczyć go oczami gościa i przygotować plan materiałów. Na co dzień pracujemy zdalnie, żeby nie zabierać Ci czasu w sezonie. Całą strategię opisujemy na stronie marketingu dla obiektów noclegowych.
Umów bezpłatną rozmowę. Sprawdzimy, jak obiekt wypada w Google i które terminy da się sprzedać lepiej.
Umów bezpłatną konsultację →Jesienią. Goście planujący ferie zimowe rezerwują z dużym wyprzedzeniem, a w szczycie wolnych terminów jest już niewiele.
Jeśli chce ograniczać prowizje i budować bazę powracających gości — tak. Strona z wygodną rezerwacją to warunek, żeby gość zarezerwował bezpośrednio.
Tak. Działamy z Krakowa i możemy przyjechać, żeby poznać obiekt i zaplanować materiały.
Nie — cały region: Podhale, Pieniny, Spisz, Gorce i okolice. Strategię dopasowujemy do miejscowości i tego, czego szukają tam goście.
Te, po których goście szukają: sauna, balia, jacuzzi, kominek, widok, bliskość wyciągu, szlaku albo term. Warto mieć dla nich zdjęcia i osobne opisy.
Tak, jeśli masz ofertę dla konkretnych gości — np. pary na spokojny weekend czy osoby pracujące zdalnie. To często najtańszy czas na reklamę.