Projektujemy strony hoteli i pensjonatów, na których gość sam wybiera typ pokoju, widzi cenę za pobyt i rezerwuje online. Zaczynamy od tego, co już działa w recepcji, żeby większa sprzedaż bezpośrednia nie oznaczała zmiany całego sposobu pracy.
Rezerwacja otwiera się w osobnym oknie albo na obcej domenie. Gość traci poczucie, że wciąż jest u Ciebie, a Ty tracisz wiedzę o tym, skąd przyszedł.
Oferta jest rozdzielona. Pokoje i pakiety są na stronie, a cena i dostępność dopiero w module rezerwacji. Na portalu gość widzi wszystko od razu, więc tam porównuje i tam rezerwuje.
Rezerwacje przychodzą z portali, telefonu i maila, a recepcja przepisuje je ręcznie. W sezonie to najprostsza droga do błędu w grafiku i podwójnej sprzedaży pokoju.
Gość wybiera typ pokoju, a nie konkretny numer. Każdy typ ma zdjęcia, udogodnienia, liczbę osób i cenę za wybrany pobyt, a strona pokazuje tylko to, co jest dostępne w jego terminie.
Oferta ze śniadaniem, stawka bezzwrotna, pakiet weekendowy: pokazujemy je czytelnie, razem z warunkami anulacji. Zakres zależy od tego, co udostępnia Twój system, dlatego sprawdzamy to przed projektem, a nie po nim.
Jeśli hotel ma program do obsługi recepcji (PMS) albo silnik rezerwacji, zaczynamy od sprawdzenia API: czy pozwala odczytać dostępność i ceny, utworzyć rezerwację i sprawdzić wpłatę. Gdy API nie wystarcza, mówimy wprost, co da się zrobić modułem dostawcy, a co wymagałoby innego rozwiązania.
Rezerwacje ze strony i portali trafiają do jednego miejsca, a dostępność aktualizuje się automatycznie. Recepcja nie przepisuje terminów, a rezerwację telefoniczną wpisuje do tego samego systemu.
Nieopłacona rezerwacja blokuje pokój, który mógłby kupić ktoś inny. Sprawdzamy, jak zachowuje się Twój system, a gdy sam nie anuluje takich rezerwacji, dokładamy mechanizm, który pilnuje wpłat i zwalnia pokój.
Hotel sprzedaje też sale, wyjazdy firmowe, grupy i pobyty okolicznościowe. Takich zapytań nie da się kupić jednym kliknięciem, dlatego dostają osobne podstrony i formularze, które trafiają do właściwej osoby.
Gość z zagranicy powinien rezerwować w swoim języku i walucie. Kwotę liczymy na serwerze, żeby na stronie i przy płatności była taka sama.
Goście porównują hotele na telefonie, często w przerwie między innymi sprawami. Dopracowujemy szybkość i wygodę rezerwacji na prawdziwych urządzeniach, a nie tylko w symulatorze.
Dbamy o to, czego szukają goście: okolicę, udogodnienia i nazwę hotelu, a także o wizytówkę Google. Google Analytics 4 z Consent Mode v2 pokazuje, które źródła przyprowadzają gości rezerwujących bezpośrednio. Szerzej o tym przy marketingu dla hoteli.
Tu najważniejsza jest współpraca z tym, co już działa: PMS, plany cenowe, kanały. Celem jest strona, która sprzedaje bez dodatkowej pracy recepcji. Zmianę systemu rozważamy dopiero wtedy, gdy obecny naprawdę blokuje sprzedaż.
Mniej typów pokoi, często więcej telefonów, a obsługa robi wszystko naraz. Tu liczy się prosty panel, jeden kalendarz i rezerwacja, którą gość zrobi na telefonie, zanim zdąży zadzwonić.
Dla Jaworkowego Wzgórza, obiektu z 10 apartamentami w Pieninach, zbudowaliśmy stronę połączoną z centralnym systemem rezerwacji, Booking.com, Airbnb i Nocowanie.pl. W pierwszych 30 dniach ponad połowa rezerwacji przyszła przez stronę obiektu. Udział liczony jest w liczbie rezerwacji, nie w przychodach. W hotelu ten sam model wymaga dodatkowo połączenia z narzędziami recepcji. Zobacz case study.
Sprawdzamy system, kanały sprzedaży i to, jak recepcja pracuje dziś.
Układamy prezentację pokoi, pakietów i ścieżkę rezerwacji pod Twoją ofertę.
Łączymy stronę z systemem i sprawdzamy każdy krok na prawdziwych odpowiedziach.
Uruchamiamy sprzedaż, pokazujemy zespołowi obsługę i mierzymy udział rezerwacji bezpośrednich.
Napisz, ile masz pokoi, z jakiego systemu korzystasz i w jakich portalach sprzedajesz. Sprawdzimy, co da się zbudować na tym, co już masz.
Porozmawiajmy o Twoim hotelu →Zwykle zaczynamy od założenia, że nie. Najpierw sprawdzamy, czy Twój PMS albo silnik rezerwacji udostępnia API i co dokładnie przez nie działa. Na tej podstawie mówimy, co da się zbudować bez zmiany systemu.
Nie. Pracujemy na systemach dostępnych na rynku, a na nich budujemy stronę i ścieżkę rezerwacji. Panel do obsługi rezerwacji zostaje narzędziem dostawcy.
Tak, jeśli udostępnia je Twój system. Dlatego sprawdzamy to na początku i projektujemy prezentację oferty pod to, co faktycznie da się pobrać na żywo.
Nie. Portale nadal przyprowadzają nowych gości. Celem jest to, żeby osoby, które znają hotel albo szukają go po nazwie, rezerwowały bezpośrednio.
Tak. W mniejszym obiekcie wdrożenie jest zwykle prostsze, a najwięcej daje wygodna rezerwacja na telefonie i jeden kalendarz.
Wycena zależy od liczby pokoi, języków, zakresu integracji i treści. Przygotowujemy ją po rozmowie i sprawdzeniu Twojego systemu.